pustelnica.pl

Advertisement

Strona główna arrow Archiwum bloga arrow Czerwiec-sierpień 2010 arrow Opatrznościowa chwila ze św. Antonim
Opatrznościowa chwila ze św. Antonim PDF Drukuj Email
29.06.2010.
Św. Antoni z Padwy - El GrecoBędąc dziś na spotkaniu zostałam zaskoczona przez pewne odkrycie. Mój rozmówca został wezwany przez swego zwierzchnika i musiał na chwilę wyjść. Wychodząc zaproponował mi przejrzenie majowego numeru L’Osservatore Romano i zniknął za drzwiami obiecując, że wróci za dziesięć minut. Zaczęłam przeglądać pismo i natknęłam się w nim na kilka bardzo ciekawych tekstów autorstwa Benedykta XVI.

Pierwszy (z lutego br.) dotyczył teologii modlitwy św. Antoniego z Padwy. Ten święty, u nas znany głównie jako patron od rzeczy zgubionych był wybitnym franciszkańskim intelektualistą. Człowiek znany głównie z mocno nasadzanych i kiczowatych przedstawień nie był – jak wieku błędnie uważa – prostym braciszkiem. Jego kazania, o których wspomina się w pieśniach i modlitwach ku jego czci porywały nie tyle poruszając serca co przemawiając do umysłów przez swą głębię  wyrazistość.

Ta niezwykła zdolność św. Antoniego uderzyła mnie dzisiaj kiedy czytałam streszczenie metody modlitwy polecanej i propagowanej przez Świętego z Padwy, którą w przemówieniu zawarł Papież Benedykt.

Streszczając polega ona na podziale na cztery części. Po łacinie nazwano je: obsecratio, oratio, postulatio, gratiarum actio. Pierwsze to przyjęcie Bożego Słowa i otwarcie serca na Bożą obecność w tymże Słowie. Drugie – rozmowa z Bogiem serdeczna i przyjęcie Go jako obecnego także i w nas, w naszej duszy. Trzecie to przedstawienie potrzeb, a czwarte – uwielbienie Go i podziękowanie za wszelkie łaski.

Jakże rzadko dziś można usłyszeć homilię o modlitwie. O jakże wielu rzeczach słyszymy od ołtarza – a świętemu Antoniemu wystarczało to. Nie opowiadał co widział w telewizji, o czym Pisza w pobożnej prasie, o tym co się wydarzyło. I nie jest to dowód na to, że był naiwnym franciszkańskim prostaczkiem – wprost przeciwnie…

Jak na tym obrazie El Greco – Dziecię Jezus – symbolicznie wychodzi z księgi (symbolu mądrości i studium) i objawia się Świętemu… To prawdziwie dobry Patron do rzeczy, których szukamy, bo sam znajdował nasz największy skarb - naszego Pana, trwając na modlitwie i lectio divina.

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Eremityzm. Wprowadzenie w duchowość i praktykę życia pustelniczego - s. Bruna od Maryi Eremityzm. Wprowadzenie w duchowość i praktykę życia pustelniczego
To skromne dziełko jest owocem praktyki życia w pustelni. Nie jest to traktat teologiczny ani żaden typowy poradnik. To raczej próba podzielenia się doświadczeniem w szukaniu Boga poprzez podążanie ścieżką samotności i modlitwy.
Bóg nie stworzył człowieka do tego, aby był sam, a mimo to niektórych wzywa na tę szczególną eremicką drogę. Jej istotą nie jest jednak osamotnienie lecz trwanie przed Jego obliczem. Fizyczna nieobecność człowieka jest tylko środkiem do głębszego życia Bożą obecnością.
To powołanie, którego podstawową cechą jest nieustanne przekraczanie własnego człowieczeństwa i wewnętrzne zmaganie ze słabościami to wędrówka, do której trzeba porządnie się przygotować. Stąd ten tekst – zbiór notatek, co warto zabrać ze sobą, o czym pamiętać. Oby dobrze posłużył – zwłaszcza tym – którzy szykują się by wyruszyć w drogę... (Fragment"Listu do Czytelnika")

 

 
Teologia i semiologia cyberkultury. Eseje o duchowych wymiarach kultury sieci - s. Bruna od MaryiTeologia i semiologia cyberkultury. Eseje o duchowych wymiarach kultury sieci
W naszych czasach technologia coraz głębiej przenika do ludzkiego życia, tymczasem w Kościele wiele sfer działania apostolskiego wygląda jak kilkadziesiąt lat temu. Dla wielu osób zajmujących się nauczaniem i pasterzowaniem, czas jakby się zatrzymał. Dotyczy to zarówno organizacji życia religijnego, jak i stylu oraz treści nauczania. Cyberkultura dla jakże licznych to jakiś marginalny, kontrkulturowy, subkulturowy nurt będący poza obszarem ich zainteresowań. Skutkiem takich postaw jest niekomunikatywność treści przekazywanych czy to poprzez homilie czy katechezę oraz nieskuteczność w zakresie tworzenia żywych wspólnot parafialnych.
Przywołane (…) wybrane zjawiska i wątki cyberkultury to jeden z kluczy do zrozumienia współczesnego człowieka – nomady epoki cyfrowej. W filmowych techno-eposach zapisano jego ukryte pragnienia i tęsknoty jego serca. Ludzie Kościoła muszą umieć odczytywać zakodowane w treściach cyberkultury świadectwa potrzeb duchowych ludzi. (Fragment z rozdziału „Cyberkultura jako wyzwanie duszpasterskie”)
 
 
© 2010 Blog eremitki
Angelus.pl - portal chrześcijański