pustelnica.pl

Advertisement

Strona główna arrow Archiwum bloga arrow Marzec-kwiecień 2010 arrow O żałobie i podziałach
O żałobie i podziałach PDF Drukuj Email
21.04.2010.
Lech i Maria Kaczyńscy przed ołtarzem w kościele w SpalePrzeczytałam notkę na blogu Rafała Ziemkiewicza ("Żałoba wyostrzyła podziały"), w którym pisze o podziałach wśród Polaków, jakie wyostrzyły się po tragedii pod Smoleńskiem. Wiele pisze w nim o pogardzie jakie nasze „elity” mają dla reszty Narodu. Celowo biorę słowo elita w cudzysłów, bo termin ten nie jest tu do końca odpowiedni. Elitę bowiem powinien cechować pewien poziom kultury, którego jej polskim przedstawicielom zdecydowanie brakuje.

Człowiek, który naprawdę czuje się wartościowy, nie musi poprawiać sobie samopoczucia mówiąc z pogardą o innych. Im ktoś silniejszy, mocniejszy wewnętrznie tym mniejszą mieć będzie potrzebę porównywanie się z innymi. Do tego lekceważące traktowanie innych, negatywne ocenianie ich zachowań, a zwłaszcza okazywania uczuć to coś co nie przystoi osobie chcącej uchodzić za „cywilizowaną” i wykształconą. Jak ktoś kto pomiata bliźnim, kto odmawia wartości jego światu duchowemu, ideom które ten wyznaje, może się stać jego przewodnikiem?

Ziemkiewicz pisze, że pojednanie nie jest możliwe. Ma najprawdopodobniej rację choć wolałabym żeby tak nie było. Jakie jednak może być pojednanie kiedy jedna ze stron nie zamierza rezygnować z pomiatania drugą? Celowo piszę o pomiataniu, bo to, co czynią ludzie którzy mają dostęp do mediów i którzy decydują o tym jak wygląda dyskurs publiczny, to potwierdza. Czym osoby wyrażające się ironicznie i krytycznie o żałobie narodowej różnią się od biblijnych faryzeuszów mówiących o „przeklętym ludzie nie znającym prawa” (por. J 7,49)? Według mnie – niczym.

Każda żałoba jest szczególna. To wyjątkowe doświadczenie. To dotknięcie śmierci, ostatecznego kresu ludzkiego istnienia. Ludzie są różni więc i ich przeżywanie takich sytuacji jest różne. Jedni będą głośno szlochać, inni – trwać w milczeniu. Zdolność do współ-dzielenia uczuć, do przeżywania narodowej tragedii we wspólnocie z innymi świadczy o głębokiej duchowej więzi jaka łączy członków naszego Narodu. Z tej więzi powinniśmy być dumni i cenić ją wysoko. Świadczy bowiem o sile i dojrzałości duchowej.

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Eremityzm. Wprowadzenie w duchowość i praktykę życia pustelniczego - s. Bruna od Maryi Eremityzm. Wprowadzenie w duchowość i praktykę życia pustelniczego
To skromne dziełko jest owocem praktyki życia w pustelni. Nie jest to traktat teologiczny ani żaden typowy poradnik. To raczej próba podzielenia się doświadczeniem w szukaniu Boga poprzez podążanie ścieżką samotności i modlitwy.
Bóg nie stworzył człowieka do tego, aby był sam, a mimo to niektórych wzywa na tę szczególną eremicką drogę. Jej istotą nie jest jednak osamotnienie lecz trwanie przed Jego obliczem. Fizyczna nieobecność człowieka jest tylko środkiem do głębszego życia Bożą obecnością.
To powołanie, którego podstawową cechą jest nieustanne przekraczanie własnego człowieczeństwa i wewnętrzne zmaganie ze słabościami to wędrówka, do której trzeba porządnie się przygotować. Stąd ten tekst – zbiór notatek, co warto zabrać ze sobą, o czym pamiętać. Oby dobrze posłużył – zwłaszcza tym – którzy szykują się by wyruszyć w drogę... (Fragment"Listu do Czytelnika")

 

 
Teologia i semiologia cyberkultury. Eseje o duchowych wymiarach kultury sieci - s. Bruna od MaryiTeologia i semiologia cyberkultury. Eseje o duchowych wymiarach kultury sieci
W naszych czasach technologia coraz głębiej przenika do ludzkiego życia, tymczasem w Kościele wiele sfer działania apostolskiego wygląda jak kilkadziesiąt lat temu. Dla wielu osób zajmujących się nauczaniem i pasterzowaniem, czas jakby się zatrzymał. Dotyczy to zarówno organizacji życia religijnego, jak i stylu oraz treści nauczania. Cyberkultura dla jakże licznych to jakiś marginalny, kontrkulturowy, subkulturowy nurt będący poza obszarem ich zainteresowań. Skutkiem takich postaw jest niekomunikatywność treści przekazywanych czy to poprzez homilie czy katechezę oraz nieskuteczność w zakresie tworzenia żywych wspólnot parafialnych.
Przywołane (…) wybrane zjawiska i wątki cyberkultury to jeden z kluczy do zrozumienia współczesnego człowieka – nomady epoki cyfrowej. W filmowych techno-eposach zapisano jego ukryte pragnienia i tęsknoty jego serca. Ludzie Kościoła muszą umieć odczytywać zakodowane w treściach cyberkultury świadectwa potrzeb duchowych ludzi. (Fragment z rozdziału „Cyberkultura jako wyzwanie duszpasterskie”)
 
 
© 2010 Blog eremitki
Angelus.pl - portal chrześcijański